Grupa dyskusyjna

Stworzyłem grupę dyskusyjną na google, gdzie można wymieniać się doświadczeniami w leczeniu cukrzycy typu I lub gdzie można dyskutować i omawiać hipotezy i próby leczenia cukrzycy alternatywnymi metodami. Medycyna akademicka „ogranicza” leczenie cukrzycy do podawania insuliny. To ratuje życie pacjentowi choremu na cukrzycę, więc nie krytykuję tego zupełnie. Bez insuliny chory na cukrzycę umiera. Tego trzeba być świadomym. Dlatego głupotą jest atakować medycynę akademicką, bo ona ratuje chorym życie. Nie mniej wydaje mi się, że warto by połączyć siły, by szukać jakieś innej alternatywnej, komplementarnej do insulinoterapii metody leczenia. Mierząc w niemożliwe można osiągnąć to co możliwe. Pozostając biernym trzeba zmierzyć się z grozą życia na insulinie do końca życia i z grozą możliwości pojawienia się wtórnych komplikacji, takich jak stopa cukrzycowa, niewydolność nerek, ślepota. Zapraszam do wymiany myśli i doświadczeń. Nie ma głupich pomysłów. Nie ma głupich hipotez. W systemie medycyny akademickiej, w panującym w społeczeństwie przekonaniu, w kolektywnej świadomości panującej w społeczeństwie – nie ma możliwości wyzdrowienia z cukrzycy. Dlatego próbując znaleźć metodę uzdrowienia cukrzycy trzeba wyjść swoją świadomością po za to co jest znane, trzeba wyjść po za normalną świadomość. A wszystko co jest po za obowiązującą, normalną świadomością wydaje nam się głupie, absurdalne, niedorzeczne, nienormalne. To tak jak Kolumb, który postanowił dopłynąć do Indii płynąc na zachód. Wszyscy śmiali się z niego. To tak jak Galileusz mówiący o tym, że ziemia kręci się wokół słońca. Wszyscy patrzeli się na słońce wschodzące ze wschodu i zachodzące na zachodzie i śmiali się z niego, a kościół uznał go za heretyka. To tak jak uważano za wariatów ludzi, którzy w swoich podróżach dotarli do południowej półkuli i mówili, że tam słońce porusza się z prawej strony w lewo na nieboskłonie, podczas gdy u nas porusza się z lewej w prawo. Też się na nich patrzono jak na wariatów. Ludzie wychodzący po za to co znane są uważani za wariatów, a jak potem okazuje się, że mieli rację, wtedy uznaje się ich za geniuszów i stawia im się pośmiertnie pomniki. Dlatego każdy szczery wkład i pomysł na rozwiązanie problemu cukrzycy typu I jest mile widziany. Również pomysły i hipotezy jak uniknąć powikłań. Np. obecnie panuje przekonanie, że powikłania są wynikiem źle wyregulowanego cukru. A ja ostatnio czytałem publikacje naukowe mówiące o tym, że powikłania są wynikiem braku peptydu C w organizmie i te powikłania w początkowej fazie ustępują od razu po podaniu syntetycznego peptydu C. Podobno peptyd C ma jednak ważną funkcję (a jakże by inaczej.. dlaczego ciągle jeszcze w medycynie twierdzi się, że pewne substancje w organizmie nie mają żadnej funkcji… to niedorzeczne myślenie), a ta jego funkcja polega między innymi na wspomaganiu wchłanialności anionów i kationów. I teraz być może absurdalna wysunięta przeze mnie hipoteza. Być może odpowiednia suplementacja elektrolitów (takich jakie się bierze przy biegunce) pozwoli uniknąć powikłań.. (przynajmniej do czasu, gdy na rynku pojawią się kombinowane preparaty insuliny i peptydu C).

https://groups.google.com/d/forum/dowiadczenia-z-alternatywnym-leczeniem-cukrzycy-typu-i

Zapraszam do wspólnej dyskusji i akcji. Kto jak nie chorzy mają mieć motywację by coś z tym fantem zrobić. Firmy farmaceutyczne (proszę znowu nie myśleć, że zapominam o tym, że ratują chorym życie) kierują się przede wszystkim rachunkiem ekonomicznym. Chronicznie chory człowiek, trzymany przez całe życie w zawieszeniu między życiem a śmiercią jest dla nich najbardziej wartościowy. Wydaje mi się, że moralność na świecie podupadła na tyle, że firmom farmaceutycznym nie bardzo zależy na tym, by znaleźć panaceum na cukrzycę. I pisząc to nie popieram żadnych teorii spiskowych, po prostu pozostając wdzięcznym za życie nie zamykam się na stronę cienia tych firm farmaceutycznych, na ich drugą ciemną stronę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s